Ocena użytkowników:
[Głosów:16    Średnia:4.6/5]

najgorszeusterkiNajgorsze usterki jakie mogą się trafić w serwisie laptopów.

Dziwne historie z życia wzięte czyli pamiętnik serwisanta.

 

 

W tym artykule przybliżymy Państwu nieco codzienność naszej pracy w serwisie laptopów. Jak w każdej pracy tak i u nas są zadania które wykonujemy z pełną swobodą i bezproblemowo, lecz też raz na jakiś czas, a ostatnio nawet często – znajdą się przypadki nad którymi trzeba sporo się nagłowić a i tak nie ma gwarancji sukcesu.

Jak sam tytuł artykułu wskazuje, poruszymy tutaj tematykę najgorszych napraw, jakie mogą się przydarzyć w serwisie laptopów. Najgorsze, to znaczy takie, które powstały w sposób najczęściej nieregularny i chaotyczny, dosyć często z winy użytkownika, który przez nieuwagę zalał laptopa płynem, lub w akcie złości cisnął w niego pięścią czy też próbował na własną rękę usunąć usterkę co skończyło się jedynie pogorszeniem sprawy.

Jest jeszcze jeden, szczególnie irytujący rodzaj usterek, albo mówiąc dokładniej – uszkodzeń po usterkach – są to laptopy które trafiają do nas po amatorskich “serwisach”, w których naprawy często nie różnią się od samodzielnych napraw wykonywanych przez użytkowników a w wielu przypadkach nawet są wykonane o wiele gorzej niosąc za sobą jeszcze większe spustoszenie.

Jeśli interesuje Cię jak wygląda praca nad takimi ciężkimi przypadkami, jakie są największe problemy w trakcie ich naprawy oraz jak zwiększyć szanse uratowania laptopa w niektórych okolicznościach – zapraszamy do lektury!

Laptopy po zalaniu

Zalanie laptopa to usterka z rodzaju nieregularnych. Oznacza to, że nie występuje ona regularnie w danych seriach laptopów, jej przebieg nie jest powtarzalny a objawy nie nasuwają żadnych sugestii co do źródła problemu. Każde zalanie laptopa jest inne. Czynniki zmienne to przede wszystkim rodzaj cieczy oraz obszar jaki miał kontakt z cieczą a także czas, po którym użytkownik laptopa zareagował – czyli dostarczył laptopa do serwisu – im wcześniej tym lepiej gdyż z każdą chwilą postępuje korozja powodując uszkodzenia płyty głównej, dość często nieodwracalne, lub nieopłacalne w naprawie.

Dlaczego zalanie to jedna z gorszych usterek?

Podczas zalania ciężko określić skalę uszkodzeń. Dość często okazują się one zbyt rozległe aby podjąć jakiekolwiek racjonalne kroki w celu naprawy laptopa, głównie chodzi o korozje, która postępuje z każdą chwilą, jedyną “zaletą” korozji jest to, że można wizualnie określić jej rozległość i na tej podstawie próbować rekonstruować skorodowane elementy. Niekiedy nawet gdy korozja jest nieznaczna, zalanie mogło spowodować zwarcie w którymś z wrażliwych elementów laptopa, który wizualnie nie będzie nosił śladów uszkodzenia – wtedy diagnoza jest bardzo utrudniona, można się jedynie sugerować śladami cieczy w tych okolicach poszukiwać uszkodzonych elementów poprzez pomiary. Zalanie laptopa może też niekiedy sięgać pod układy BGA, konieczny wtedy jest z pewnością reballing takiego układu, lecz bardziej zaleca się jego wymianę. Zalanie też może sięgać głębszych warstw płyty głównej – ciecz dostaje się tam przez tzw. przelotki, czyli małe otwory metalizowane przez które biegną obwody do wewnętrznych warstw płyty głównej lub na jej drugą stronę – w takim wypadku płyta jest raczej nie do uratowania.

laptop zalanie zalany laptop

Tak wyglądają skutki zwlekania z wizytą w serwisie po zalaniu laptopa. Wystarczył tydzień, aby korozja zniszczyła płytę główną na tyle, że nadawała się ona tylko do wymiany.

laptop po zalaniu

Biały nalot to korozja, która na dobre strawiła płytę główną.

Jak naprawia się zalane płyty główne?

Metodyka naprawy zalanych płyt głównych bywa różna i jest zależna od danego laptopa jaki się trafi. Najczęściej w przypadku zalania mamy do czynienia z rozległą korozją. Na samym początku czyści się płytę z korozji za pomocą wody destylowanej i szczotki (nie zaleca się wanienki ultradźwiękowej gdyż elementy, które “ledwo” się trzymają, mogą odpaść utrudniając rekonstrukcję) bardzo delikatnie i z dużym skupieniem aby nie strącić żadnych elementów.

Następnie ocenia się skalę uszkodzeń przy czym kalkulujemy opłacalność takiej naprawy najczęściej na podstawie ilości obwodów do regeneracji i elementów do podmiany. Jeśli zdecydujemy się rekonstruować obwody i elementy, posiłkujemy się schematem po to, aby podstawić identyczne lub w przypadku braku – kompatybilne elementy. Jeśli po takiej regeneracji płyta główna działa, najczęściej na tym etapie można zakończyć pracę – jedynie należy zabezpieczyć regenerowane miejsca oraz osuszyć płytę główną. Jeśli natomiast czynności te nie przyniosą efektu, wtedy zaczyna się poszukiwanie źródła problemu zaczynając od pomiarów. Proces ten jest na tyle złożony, że jego opisanie w tym tekście było by raczej niemożliwe.

zalany laptop korozja

Czasami zalania bywają niepozorne i ciężko znaleźć przyczynę. Tutaj widać korozję na jednej z nóg generatora zegarowego, co wystarczyło aby skutecznie unieruchomić laptopa.

Jak postąpić gdy zalejemy laptopa cieczą?

Od razu po zalaniu odłączmy wszelkie źródła zasilania – wyjmijmy wtyczkę zasilacza oraz wypnijmy baterię. W zależności z jakiej strony nastąpiło zalanie, odwróćmy laptopa w stronę przeciwną aby ciecz nie rozchodziła się po wnętrzu, czyli gdy zalejemy go od strony klawiatury, odwróćmy go klawiaturą do dołu. Jak najszybciej przenieśmy go w ciepłe miejsce, a jeszcze lepiej – gdy czujemy się na siłach rozkręćmy go na części i wyjmijmy płytę główną. Jak najszybciej zanieśmy laptopa do fachowca – im szybciej tym lepiej, gdyż korozja postępuje niekiedy bardzo szybko – zależnie od rodzaju cieczy.

Jeśli zastosujemy się do powyższych wskazówek mamy bardzo duże szanse na uratowanie laptopa bez ponoszenia dużych kosztów na wymianę płyty głównej.

Najciekawsze przypadki zalania w naszym serwisie

-Laptop zalany najprawdopodobniej kocim moczem, lecz jak twierdził właściciel – “córka coś na niego rozlała”. Jednak ten kto ma w domu kota, pozna ten “zapach” z daleka ;). Płyta skorodowana doszczętnie nie do uratowania. Poza tym było to bardzo niehigieniczne, aby próbować pracować z takim laptopem.

korozja na obudowie laptopa

Zalanie przez kota powoduje bardzo szybką korozje praktycznie wszystkiego co w laptopie metalowe. Tutaj widać efekty 3 dniowego zalania przez kota.

zalana-plyta-glowna laptop o zalaniu

Tutaj widać jak kocie zalanie przeżarło nawet otwory metalizowane nie pozostawiając tam praktycznie ani kawałka miedzi. To samo dzieje się z obwodami, które też są wykonane z miedzi.

zalany laptop zalana płyta główna

Tutaj zalanie spowodowało zwarcie co poskutkowałem spaleniem się mosfetu.

zalany laptop

Tutaj widać z bliska efekty działania kociego moczu.

 

-Laptop po kąpieli w wannie. Jak twierdził właściciel – używał laptopa w wannie gdy ten ześliznął się i wpadł do wody. Efekt – zalana matryca, napęd optyczny, pamieć RAM, płyta główna nie do odratowania – generalnie laptop do utylizacji.

-Laptop zalany wymiocinami – tutaj właściciel nie ukrywał, że była impreza i jeden z uczestników nie wytrzymał – pech że wybrał niezbyt fortunne miejsce. Efekt – kwasy żołądkowe zadziałały z pełną mocą i płyta główna nadawała się tylko do utylizacji, nie wspominając o odorze jaki wydobywał się z obudowy – ta mimo tego że wizualnie nie wzbudzała zastrzeżeń, raczej do codziennego użytkowania nie nadawała się.

Laptopy po upadku / uderzeniu

Upadek laptopa na twardą powierzchnie lub jego uderzenie, to kolejna usterka, która jest jedną z gorszych ze względu na nieregularność jej przebiegu. Laptop może upaść na kant, płasko, bokiem – każdy z tych wariantów może nieść za sobą inny obszar uszkodzeń. Faktem jest, że w większości spraw związanych z upadkiem cierpi głównie matryca, następnie dysk twardy ewentualnie obudowa. W przypadku stłuczenia matrycy sprawa jest prosta, tak samo jak w przypadku pęknięć obudowy – matryce się wymienia na nową, obudowę też, chyba że nosi ona uszkodzenia kosmetyczne (nie jest pęknięta w miejscach gdzie przechodzą śruby i działają znaczne siły – np. na zawiasach) a odłamany element uda nam się znaleźć – wtedy możemy go przykleić. Gorzej sprawa wygląda z dyskiem twardym, nie ze względu na problemy z jego wymianą a ze względu na bezpowrotną utratę danych na nim zawartych, lecz nie jet to reguła w każdym przypadku. Podobnie sprawa ma się z uderzeniem laptopa – np. gdy coś na niego spadnie lub gdy w akcie frustracji użytkownik ciśnie pięścią w klawiaturę.

laptop po upadku

Tutaj widzimy efekt uderzenia w laptopa pięścią – układ graficzny dosłownie oderwał się od płyty głównej.

Dlaczego uderzenie/upadek to jedna z gorszych usterek?

Powód jest ten sam jak w przypadku laptopów po zalaniu – nieregularność usterki. W przypadku uszkodzenia płyty głównej, bardzo ciężko dojść do właściwej diagnozy. Najczęściej jak łatwo się domyśleć – dochodzi do pęknięć. Mogą one występować na podzespołach typu cewki, rezystory, kondensatory – często są niewidoczne gołym okiem. Może też pękać spoiwo łączące układy scalone z płytą główną laptopa – tutaj najczęściej pęka spoiwo pod układami BGA, dość często odrywając ze sobą pola lutownicze. Pęknięcia mogą też występować na samym laminacie na którym i wewnątrz którego biegną obwody – taka sytuacja najczęściej jest jednoznaczna – płyta nadaje się tylko do wymiany, gdyż praktycznie nie da się zregenerować obwodów biegnących wewnątrz warstw płyty głównej laptopa, a współczesne laptopy mają płyty nawet 8-warstwowe!

Jak naprawia się laptopy po upadku/uderzeniu?

Naprawa laptopa po uderzeniu może być podzielona na dwie kategorie – pierwsza to po prostu wymiana uszkodzonych elementów czyli najczęściej matryc, obudów i dysków twardych – tutaj większej filozofii nie ma – po prostu wymieniamy. Druga kategoria jest bardziej złożona gdyż tutaj zajmujemy się naprawą płyty głównej. Naprawę głównie zaczyna się od inspekcji wizyjnej czyli dokładnych oględzin płyty pod mikroskopem. Często dużym ułatwieniem są punkty w których nastąpiło naprężenie – często jest to widoczne w postaci zagięcia płyty głównej i na tych okolicach najlepiej się skupić. Dobrze też przejrzeć krawędzie układów BGA czy aby któryś z nich nie jest oderwany od płyty, tak samo postępujemy z układami o wielu wyprowadzeniach, czyli układami QFP i LQFP – układy te często mają po 128 nóżek i więcej. Dobrze też sprawdzić elementy takie jak kondensatory ceramiczne, cewki, rezystory – gdyż dość często mają one bardzo duży wpływ na poprawne działanie płyty głównej a ich pęknięcie bądź oderwanie od płyty często jest niezauważalne gołym okiem. Jednak w przypadku pęknięć i upadków nie ma się co czarować, ponieważ większość takich przypadków kończy się i tak wymianą płyty głównej – mało które jednostki udaje się przywrócić do prawidłowego funkcjonowania.

laptop po upadku

Niekiedy wskutek upadku dochodzi do naprawdę banalnych sytuacji takich jak wyskoczenie pamięci RAM ze slotu. Po jej włożeniu laptop zaczął działać normalnie.

Jak postąpić gdy laptop upadnie/zostanie uderzony?

W takim wypadku niewiele jesteśmy w stanie zrobić, gdyż większość trwałych uszkodzeń dokonuje się w momencie upadku/uderzenia. Jedynie jeśli zależy nam na danych z dysku twardego, odłączmy go od laptopa i nie uruchamiajmy do momentu aż nie przekażemy go w ręce fachowca, gdyż po upadku mogło dojść do zarysowania powierzchni talerzy a każdorazowe uruchomienie dysku tylko będzie pogarszać sprawę.

Najciekawsze przypadki upadku/uderzenia laptopa w naszym serwisie

Klient nie owijając w bawełnę i przyznając szczerze (zresztą po stanie laptopa nie dało się tego ukryć) powiedział, że żona rzuciła w niego laptopem gdyż stwierdziła, że spędza on przed nim zbyt wiele czasu. Efekt – połamana obudowa, rozbita matryca, bezpowrotnie uszkodzony dysk twardy, uszkodzona płyta główna – naprawa zupełnie nieopłacalna.

Laptop z wielkim wgnieceniem na samym środku klawiatury – klient także szczery – po prostu w grze poszło coś nie tak. Efekt – pęknięta płyta główna – nie do naprawy, uszkodzony w pewnym stopniu dysk twardy – generalnie do wymiany, uszkodzona klawiatura – do wymiany.

laptop po uderzeniu

Tutaj w zbliżeniu widać jaki efekt dało uderzenie w laptopa pięścią. Czasami jednak lepiej gdzie indziej rozładować złe emocje ;)

Laptop przyniesiony w reklamówce a w środku: osobno klapa matrycy, osobno dół laptopa, osobno napęd, osobno górny panel multimedialny. Przyczyna – upadek z balkonu na 3 piętrze. Efekt – generalnie połamane i uszkodzone wszystko. Uchował się procesor, pamięć RAM i karta WiFi.

Laptopy po samodzielnych próbach naprawy

Te przypadki są często bardzo ciekawe gdyż niejednokrotnie ujawniają kreatywność użytkowników laptopów. O ile bardzo ciekawe i godne pochwały są rozwiązania problemów np. z pękniętymi zawiasami czy odpadającymi klawiszami z klawiatury, to próby naprawy uszkodzeń typowo elektronicznych w wielu przypadkach wołają o pomstę do nieba.

Najgorsze są przypadki w których klient stwierdził, że nie opłaca się iść z daną usterką do serwisu, ponieważ w internecie jest wiele gotowych opisów rozwiązań jego problemu i można zaoszczędzić wiele pieniędzy. Owszem w świecie idealnym taka kolej rzeczy była by jak najbardziej korzystna i racjonalna, jednak w prawdziwym świecie, bez odpowiednich narzędzi i doświadczenia jednak lepiej nie zabierać się za naprawę urządzeń o których działaniu nie mamy większego pojęcia a w dodatku mają one wartość liczoną często w tysiącach złotych. Najczęściej spotykanymi metodami naprawy wszelakich usterek są wszelkie źródła ciepła – piekarniki i opalarki. Skąd to się wzięło?

Zapewne stąd, że większość problemów z laptopami które objawiają się brakiem obrazu najłatwiej zwalić na kartę graficzną czy mostek północny, co zresztą ma swoje częściowe uzasadnienie, gdyż duża część usterek w laptopach spowodowana jest właśnie przez te podzespoły. Dodatkowo mają one tą właściwość, że na ciepło reagują chwilowym poprawnym działaniem. Jednak oprócz tych podzespołów, za przedstawiony stan rzeczy może odpowiadać cała masa innych elementów – uszkodzony wsad BIOS, uszkodzony rezystor, uszkodzona pamięć RAM, uszkodzony procesor oraz cała masa innych możliwości.

Często też zdarzają się przypadki samodzielnej próby naprawy pękniętego kabla w zasilaczu do laptopa. Takie próby niekiedy kończą się odwrotnym podłączeniem ze sobą przewodów o przeciwnej polaryzacji, co z kolei owocuje w najlepszym przypadku spaleniem się diody Zenera zabezpieczającej przed takimi rzeczami, w gorszym kończy się to przepaleniem układu ładowania baterii a w najgorszym przepaleniem się warstw płyty głównej i ich zwarciem ze sobą, co jest potem bardzo trudne w naprawie a często niewykonalne.

ładowarka podłączona odwrotnie

Tutaj widzimy efekt majsterkowania z ładowarką do laptopa. Odwrotnie podłączone bieguny spowodowały taki właśnie efekt.

Dlaczego laptopy po samodzielnych próbach naprawy to jedna z gorszych rzeczy?

Ponieważ często w takich przypadkach skala uszkodzeń które nastąpiły przy próbach naprawy pierwotnej usterki (która jak na ironie, bardzo często okazuje się być banalna i tania w naprawie) są zbyt rozległe aby podjąć z takim laptopem jakieś sensowne kroki. Głównie tyczy się to płyt głównych które traktowane piekarnikiem lub opalarką – delaminują się a mówiąc prościej – rozwarstwiają, czyli na ich powierzchni pojawiają się bąble spowodowane niekontrolowanym przyrostem temperatury. Efektem tego jest między innymi przerwanie przelotek łączących wierzchnie obwody z wewnętrznymi warstwami płyty- uszkodzenie to jest często nienaprawialne. Durgą rzeczą spowodowaną niekontrolowaną temperaturą jest odkształcanie się płyty głównej z powodu punktowego przyłożenia wysokiej temperatury (na przykład opalarką), podczas gdy reszta płyty pozostaje zimna. Rozszerzalność termiczna i różnica temperatur powodują wykrzywianie się płyt głównej.

Jak naprawia się laptopy po samodzielnych próbach naprawy?

Ogólnie rzecz ujmując, naprawa takich przypadków polega przede wszystkim usunięciu uszkodzeń, które spowodował użytkownik a dopiero wtedy przystępuje się do naprawy usterki, która wystąpiła pierwotnie.

W przypadku delaminacji czyli rozwarstwienia płyty głównej generalnie naprawa jest już niemożliwa, gdyż defekt ten dyskwalifikuje płytę główną z dalszego użytku. W przypadku odkształceń spowodowanych różnicą temperaturową, można próbować podejmować się naprawy takiej płyty. Głównie polega ona na wyprostowaniu płyty za pomocą specjalnego stelażu oraz poddanie jej kontrolowanemu przyrostowi temperatury i utrzymywanie jej przez pewien czas. Operacja taka musi być przeprowadzona na podgrzewaczu o takiej samej bądź większej powierzchni niż płyta główna aby temperatura była rozłożona równomiernie na całej powierzchni płyty.

Gdy mamy do czynienia z przypadkami spalenia układów zasilania spowodowanych najczęściej odwrotnym podłączeniem biegunów zasilacza – wymieniamy spalone elementy, ewentualnie regenerujemy nadpalone ścieżki i pola lutownicze.

Jak uniknąć takich sytuacji?

Rozwiązanie jest proste – najlepiej nie podejmować się napraw usterek, których istoty i pochodzenia nie znamy, tym bardziej jeśli znaleźliśmy w internecie amatorski opis który sugeruje użycie narzędzi nie mających nic wspólnego ze sprzętem do naprawy laptopów – tutaj mam na myśli opalarki i piekarniki. Gdy mamy jakiekolwiek wątpliwości co do powodzenia naszej naprawy podjętej na własną rękę, lepiej odłożyć taki sprzęt na bok i dać do zdiagnozowania specjalistom. Często usunięcie usterki przez specjalistów wychodzi wiele taniej, niż sprzątanie bałaganu spowodowanego przez użytkownika a dopiero potem naprawianie usterki właściwej. Nie mówiąc już o przypadkach które kończą się na wymianie całej płyty głównej.

Najciekawsze przypadki samodzielnych napraw laptopa w naszym serwisie

-Laptop ASUS K50AB. Laptopy te słyną z awaryjnego mostka północnego. Klient był na tyle świadomy, iż wiedział, że te układy należy wymienić na nowe aby skutecznie pozbyć się usterki. Chcąc zaoszczędzić na robociźnie sam próbował wylutować mostek. Chyba nawet się udało, gdyż laptop został do nas dostarczony z nowym mostkiem “prawie” wlutowanym. Jednak mostek ten rozwarstwił się i uległ całkowitemu uszkodzeniu. Po wstawieniu nowego mostka u nas laptop szczęśliwie ożył. Efekt – stracone pieniądze na nowy mostek.

-Laptop HP Pavilion DV6000. Kolejny laptop ze znaną usterką w postaci wadliwego układu BGA – karty graficznej. Klient zasugerował się forum internetowym, na którym użytkownicy pisali, że włożenie płyty do piekarnika rozwiąże problem. Efekt – rozwarstwiona płyta główna nadająca się tylko do wymiany na nową.

-Laptop HP Pavilion DV5. Kolejny laptop z wadliwymi mostkami północnymi. Klient sugerując się filmikiem znalezionym na portalu YouTube, postanowił zrobić to samo. Nie mając do dyspozycji opalarki a nie chcąc też brudzić piekarnika chemicznymi oparami z płyty głównej – użył palnika acetylenowego bo taki też został użyty we wspomnianym wcześniej filmiku. Efekt – zwęglony układ (akurat mała strata – i tak był uszkodzony) oraz zwęglony laminat wokół układu, co niestety skończyło się wymianą płyty na nową.

Laptopy po niekompetentnych amatorskich serwisach

Naprawy laptopów, które zostały przez ich właścicieli powierzone serwisowi laptopów w dobrej wierze, to kolejna kategoria przypadków ciężkich. Zasadniczą kwestią jest kompetentność serwisu, która często jest przeceniona w oczach klienta. Chwała tym serwisom, które gdy zorientują się, że nie mają sprzętu lub też wiedzy aby daną usterkę wykonać – oddają laptopa w nienaruszonym stanie.

Gorzej sprawa wygląda gdy trafi się serwis na tyle uparty, który bez narzędzi i wiedzy będzie próbował za wszelką cenę “naprawić” laptopa. Takie przypadki dość często kończą się podobnie jak amatorskie próby naprawy, gdyż niekompetentne serwisy, głownie z braku wiedzy, uciekają się do tych samych metod co właściciele laptopów próbujących usunąć problem na własną rękę.

Różnica między nimi jest taka, że o ile właściciele laptopów działają w granicach rozsądku (choć nie wszyscy) i gdy widzą że możliwości się wyczerpują a sprawy pogarszają – zaprzestają maltretowania sprzętu, gdyż jakby nie patrzeć to jest ich własność która reprezentuje jeszcze jakąś wartość i szkoda by byo bezpowrotnie wszystko uszkodzić. Natomiast niekompetentne serwisy idą na całość nie szczędząc środków (na miarę własnych możliwości) ani sprzętu klienta – gdyż jak można się domyśleć, wychodzą z założenia “nie moje, to co się będę martwił”.

Na osobny akapit zasługują serwisy, które mimo tego, że posiadają cały sprzęt niezbędny do przeprowadzenia skutecznej naprawy (czyli wymiany układu BGA na nowy), wciąż oferują usługi typu “Reballing BGA” (czyli przelutowanie starego układu, bez jego wymiany) co jak wielokrotnie zostało dowiedzione – w większości przypadków jest zupełnie nieskuteczne (przeczytaj nasz artykuł na ten temat “Uważaj na Reballing BGA“). Co gorsza, spora część z nieuczciwych wykonawców wmawia klientowi, że wymienia układy na nowe, podczas gdy tak naprawdę wykonują oni wspomniany Reballing BGA udzielając krótkiej gwarancji i pobierając opłatę jak za wymianę układu na nowy. Zupełnie nie rozumiemy motywów, które kierują takimi “serwisami” gdyż są one co najmniej nielogiczne.

wygrzewanie układu BGA

Tutaj jeden z przykładów rzekomej wymiany układu BGA grafiki na nowy. W rzeczywistości układ podlany topnikiem a potem podgrzany.

wygrzewanie karty graficznej hp pavilion

Kolejny przykład wygrzewania i nabijania klienta w butelkę.

wygrzewanie układu hp pavilion

I jeszcze jeden przykład :) Proszę zauważyć, że praktycznie wszędzie są te same układy. Są to układy w laptopach z serii HP Pavilion DV9000 – swego czasu bardzo popularne lecz też bardzo awaryjne laptopy i często niestety trafiające w ręce nierzetelnych serwisów.

Dlaczego laptopy po niekompetentnych serwisach to jedne z gorszych przypadków?

Powody są praktycznie takie same jak dla laptopów po amatorskich próbach naprawy – czyli najpierw trzeba “odkręcić” to co zrobił poprzedni serwis a dopiero potem brać się za naprawę usterki która wystąpiła pierwotnie. Sprawy niekiedy mają się jednak gorzej ponieważ, jak zostało wcześniej wspomniane – niekompetentnym serwisom bardzo często nie zależy na tym w jakim stanie oddadzą sprzęt klientowi. Takie płyty są najczęściej mówiąc kolokwialnie – “przeorane”.

Jak naprawia się laptopy po niekompetentnych amatorskich serwisach?

Często jest to bardzo ciekawe. Głównie z powodu relacji klientów, którzy często mówią “laptop był już w serwisie i miał wymienianą grafikę na nową, ale coś krótko podziałał” – klient generalnie mówi prawdę, bo powtarza to co usłyszał. Jednak często po otwarciu laptopa i wyjęciu płyty głównej, okazuje się, że układ grafiki nawet nie był zdjęty z płyty głównej a jedynie był dość mocno wygrzany.

Poza takimi i podobnymi ciekawostkami, naprawy te wyglądają praktycznie tak samo jak w przypadku laptopów po samodzielnych próbach uporania się z problemem (patrz wyżej – “Laptopy po samodzielnych próbach naprawy”)

wygrzewanie laptopa

Tutaj widzimy próbę naprawy metodą “na oślep” czyli grzanie wszystkich układów jak popadnie bez większego zastanowienia się nad istotą usterki.

samodzielny reballing bga

Tutaj widzimy próbę reballingu, czyli zdartą slodermaskę. Klientowi powiedziano że układ wymieniono, lecz laptop nie działa.

domowy reballing bga

Tutaj także próba reballingu. Dodatkowo widać brak kontroli nad temperaturą, gdyż układ nadpalił się na jednym z rogów. Gdyby temperatura mieściła się w granicach normy, układ nie nosił by żadnych śladów oddziaływania temperatury.

Jak postąpić w takich przypadkach?

Najważniejszą rzeczą jest w ogóle nie dopuścić do wyżej wymienionych sytuacji, czyli nie oddawać laptopa w niepewne ręce. Zanim oddamy laptopa do serwisu, najlepiej upewnić się, czy ów serwis godzien jest zaufania i jaką cieszy się opinią. Warto też wypytać o rzeczy takie jak okres gwarancji na naprawę. Lecz gdy już jest po fakcie i nasz sprzęt wrócił do nas w stanie zdecydowanie gorszym niż gdy go oddawaliśmy (choć to kwestia ruchoma – niekiedy w toku diagnozy stan sprzętu może się pogorszyć, lecz przeważnie nie w sposób diametralny, przynajmniej fizycznie – dobry serwisant z wprawą nie powinien poczynić na płycie głównej żadnych nieodwracalnych szkód) powinniśmy poprosić o protokół wyjaśniający w logiczny sposób, dlaczego doszło do takiego stanu rzeczy.

Najciekawsze przypadki laptopów po niekompetentnych serwisach

-Laptop Lenovo T61. Są to generalnie laptopy ciężkie w serwisowaniu z racji tego, że większość elementów na płycie głównej przytwierdzona jest twardym klejem. Trafił do nas taki laptop, w którym ktoś próbował wymienić wszystkie układy BGA co skończyło się nieodwracalnym uszkodzeniem laminatu. Oczywiście klient o tym nie wiedział, zdziwił się dopiero gdy pracownik naszego serwisu wyjaśnił mu co się stało z jego płytą. Oczywiście płyta musiała zostać wymieniona na nową.

-Laptop ASUS K50 AB. Klient skontaktował się z nami, że oddał laptopa do serwisu gdzie nie potrafią go naprawić, więc chce go odebrać i oddać do naprawy w naszym serwisie. W poprzednim warsztacie powiedziano klientowi, że mimo wymiany grafiki na nową, laptop dalej nie działa. Jak się potem okazało, grafika została jedynie przelutowana (reballing) i to na tyle nieumiejętnie, że został pod nią uszkodzony laminat. Oczywiście płyta główna do wymiany.

-Laptop HP Compaq 615 – z relacji klienta wynika, że kilka jakiś miesiąc temu był na wymianie grafiki w serwisie. Dlaczego więc trafił do nas? Dlatego, że laptop znowu zaczął zachowywać się tak samo jak prze naprawą, lecz niestety gwarancja w tamtym serwisie upłynęła (1 miesiąc). Po otwarciu laptopa okazało się, że grafika w ogóle nie była ruszana a jedynie wygrzana (natomiast cena usługi w tamtym serwisie jak za nową grafikę) o czym świadczy przede wszystkim czerwony klej dookoła układu, który jak widać – odczuł wpływ temperatury gdyż lekko się “przyrumienił”. Po wstawieniu nowego układu laptop dostał drugie życie.

wygrzewanie hp compaq

Układ wygrzany aż czerwony klej w rogach się przypiekł. Oczywiście klient poinformowany o wymianie układu “na nowy”.

bga lutowanie hp

Kolejny przykład nieudolnej naprawy wygrzewaniem i topnikiem. Dopiero po zdjęciu układu z płyty widać jak dużo topnika słabej jakość zastosowano. Czyszczenie takiej płyty jest często nie lada wyzwaniem.

lutowanie grafiki hp

Tak wyglądają pola lutownicze po wyczyszczeniu z nadmiernej ilości topnika. W tle chusteczka użyta do czyszczenia.

nowy układ BGA hp

Ta sama płyta po wyczyszczeniu i wstawieniu nowego układu w naszym serwisie.

 

Przypadków takich można by wymieniać bez końca, co smuci nas niezmiernie – ponieważ takie rzeczy zdarzają się coraz częściej.

Warte wspomnienia są też konfrontacje pomiędzy nami, klientem i poprzednim serwisem, który “naprawiał” klientowi laptopa. Niejednokrotnie zdarzyło się, że gdy uświadomiliśmy klienta ile zapłacił a co tak naprawdę zostało poczynione w jego laptopie – ten w złości kontaktował się oburzony z poprzednim serwisem. Takie sytuacje niosły najczęściej za sobą zdarzenia takie jak furia klienta i niewybredne wiązanki słowne pod adresem poprzedniego serwisu co jest z jednej strony zrozumiałe, lecz z drugiej strony formy ekspresji tych negatywnych emocji niejednokrotnie tworzyły przerost formy nad treścią. Inną konsekwencją uświadamiania klienta, są pogróżki ze strony nierzetelnych serwisów, które zdążyły już wysłuchać pretensji swojego byłego klienta i furię tą wyładowują na nas, grożąc nam w niewybrednych słowach bez jakiejkolwiek racjonalnej argumentacji – cóż jaki poziom kultury, taki poziom usług.

Podsumowanie

Jak widać nasza praca ma wiele twarzy. Na szczęście większość usterek udaje się usunąć bez większych przeszkód, lecz wymienione powyżej przypadki i historie są tymi, które nieraz spędzają nam i jak sądzę nie tylko nam, a także innym serwisom sen z powiek. Niekiedy bardzo mocno chcielibyśmy pomóc klientowi jak najmniejszym kosztem, gdyż nie każdy z nich jest w stanie rozdysponować jednorazowo kilkaset a nawet niekiedy ponad tysiąc złotych na naprawę laptopa – tym bardziej, że przypadki takie jak upadek czy zalanie zdarzają się dość często nowym laptopom niejednokrotnie zakupionym na raty. Staramy się pomóc do ostatniej chwili i ostatniego pomysłu, lecz niekiedy choćby nawet świat stanął na głowie – niektóre przypadki są nienaprawialne, tak więc poświęcony czas i materiał idzie na marne, ale to jest wliczone w koszta tej profesji. Ubolewamy też bardzo nad nieuczciwością jaka panuje w tej branży – mam tutaj na myśli nieuczciwe serwisy, które podchodzą do klienta i jego pieniędzy bez szacunku – takie serwisy rzucają zły cień na całą tą branże, w której przecież jest dosyć sporo uczciwych wykonawców, którzy mimo, że się starają to i tak tracą na wiarygodności oceniani przez pryzmat kilku nieuczciwych firm.

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj